3 filmy, po których inaczej spojrzysz na obecny świat

  1. Życie na naszej planecie

„Nazywam się David Attenborough i mam 93. Miałem naprawdę niezwykłe życie. Takie są pierwsze słowa tego filmu. 

David Attenborough starszy pan stoi w ruinach czarnobylskiego budynku. Za nim zniszczone mozaiki i resztki kolorowych witraży. To metafora również symbole strzępów cywilizacji, która właśnie chyli się ku końcowi, choć większość z nas tego nie zauważa.

David w swym filmie zwraca się do każdego z nas indywidualnie. Prosi o ratunek dla planety, która na jego oczach zmieniła się z Edenu w piekło.

Dla mnie najbardziej wybrzmiewają słowa, które wypowiada na początku filmu. „Nazywam się David Attenborough i mam 93. Miałem naprawdę niezwykłe życie. 

Dopiero teraz dostrzegam jak niezwykłe. Te słowa brzmią po stokroć głośniej, gdy już obejrzysz ten film do końca.

02.Hakowanie Świata

 

Nie ma znaczenia, czy interesują cię internetowe technologie, czy nie. Bo to jak z polityką. Co z tego, że się nią nie interesujesz — ona interesuje się tobą. Co więcej, niestety jedno z drugim zrobiło się nierozerwalnie związane.

 Ten film rozwal na części pierwsze, jak można przy wykorzystaniu dostępu do internetu, zdobywać wydawałoby się mało istotne dane. Które mogą doprowadzić do zmiany rządu, wyboru prezydenta czy opuszczenia UE przez Brytyjczyków.

Dane, propaganda, manipulacja, w teorii wszyscy wiedzą, co oznaczają te słowa. Zdecydowanie za mało zdajemy sobie sprawę, jak one nas dotyczą.

Mocne stwierdzenie w filmie Davida Corell “Ludzie nie chcą przyznać, że propaganda działa. Przyznanie tego wymaga skonfrontowania się z własną podatnością na wpływy”.

Przykład wyborów w USA: dzięki pozyskanym danym np. wiadomo było, że ktoś lubi koty, to w Ameryce dostawał komunikat, że Hillary Clinton nienawidzi kotów, a Trump je uwielbia. A Wielkiej Brytanii, że brexit oznacza tanią karmę dla kotów. 

Czy to przekonuje Cię, żeby obejrzeć ten film?

Jedynie zabrakło w tym dokumencie pokazania, że można dane “wykorzystać” do pozytywnego działania i przekierowania ludzi w poprawę klimatu, zmniejszenia jedzenia mięsa itp. Wszystko zależy od tego, kto i jaki chce zrobić z tym użytek. I nie należy widzieć tylko jednej strony. 

Zobacz sam i oceń.

  1. Social Dilemma

Śpisz z telefonem, jesz śniadanie i załatwiasz się razem z nim? Lepiej obejrzyj “The Social Dilemma”.

Słyszałeś już pewnie o FOMO, które dotyka coraz więcej ludzi.

Czym jest FOMO? W skrócie: “Jeśli wstajesz z sedesu po zapomniany telefon – masz FOMO” – stwierdza Jakub B. Bączek.

Jeszcze gorzej jak wpadnie do sedesu. Masz FOMO i delirkę (efekt gwałtownego odstawienia) i nie masz telefonu. To już z życia opowieść, dodam od razu – nie moja.

„Social Dilemma”, mówiąc w dużym skrócie, jest dokumentem, który wyjaśnia sposób, w jaki działają algorytmy wyświetlania treści na takich serwisach jak Facebook, Twitter czy TikTok. Dodatkowo pokazane są konsekwencje ich działania nie tylko na pojedynczych użytkownikach, ale też na całych społecznościach.

Scena, w której widzimy awatar dziecka – jednego z bohaterów filmu – jest uderzająca. Obrazuje sztuczną inteligencję, decydującą, jakie treści otrzyma użytkownik, kiedy i w jakiej kolejności.

Film jest zdecydowanie zbyt jednostronny i koncentruje się na negatywnym wpływie serwisów społecznościowych. Przedstawia je jako źródło wszelkiego zła na świecie. 

Nie zgadzam się z tym, tak jak napisałem wcześniej. Wszystko zależy od intencji. Te same media mogą ratować komuś życie, np. zbiórka publiczna na leczenie.

Warto zobaczyć te 3 filmy. Teraz mamy na to więcej czasu w długie popołudnia i wieczory.

Mateusz zamknął nam wszystko, na czym sam nie zarabia. To może, chociaż odrobina wiedzy, inspiracji i motywacji do życia na własnych zasadach. Do tego jednak warto wiedzieć, jakie są nasze wartości.

Pewnie pojawią się też głosy, że to filmy sponsorowane przez lewactwo… Zobacz filmy, wyciągnij swoje wnioski.

Powodzenia i miłego oglądania!

#jarekbrzozowski #passionlifejoy #trenerbiegania #trenermentalny

Netflix

Scroll to Top