Wędrowanie Szlakiem Świętokrzyskim – ciąg dalszy(dzień II)
Po kilku minutach takiej cudownej medytacji ruszam dalej. Jeszcze dwadzieścia minut i widzę już szczyt Łysej Góry, a w zasadzie to Klasztor tu wybudowany. Jest to podobno najstarszy klasztor w Polsce. Przed bramą, jak i na samym placu dużo samochodów, co całkowicie zniechęca mnie do zwiedzania. Zresztą od kilku lat omijam te miejsca nawracania na wiarę. Bliżej mi do duchowości bez etosu religijności. Można być dobrym człowiekiem bez konieczności bycia wierzącym, szanującym odmienność, różnorodność. Daleko mi do tego kultu Boga, Honoru i Ojczyzny (choć i taki okres w moim życiu był). Obecny polski prawicowy patriotyzm przybrał disco polowe barwy. Przykre, no cóż…
Wędrowanie Szlakiem Świętokrzyskim – ciąg dalszy(dzień II) Więcej »